forum » ROBOT Millennium » Redukcja Momentu Bezwładności w belkach żelbetowych.
Autor
Post
nugget

Redukcja Momentu Bezwładności w belkach żelbetowych.

Jak w temacie.

W jakich przypadkach stosować tę funkcję? Na co trzeba uważać? Do jakich belek nie stosować? Ile redukować? Generalnie - o co chodzi?

pawel_kot

bez tytułu

Witam,
redukcja momentu bezwladnosci - jak sama nazwa wskazuje - redukcja sztywnosci. Zastosowanie: np. redukcja sztywnosci z uwagi na zarysowanie przekroju (przekroj zarysowany ma mniejsza sztywnosc), redukcja sztywnosci skretnej z uwagi na duzy spadek sztywnosci skretnej po zarysowaniu przekroju zelbetowego - aby taka belka niepotrzebnie nie przenosila momentow skrecajacych zmniejszajac jednoczesnie momenty przeslowe w plycie podpieranej przez ta belke (proponuje rozwazyc sobie strop plytowo-belkowy pod katem Mx) - po szczegoly merytoryczne odsylam do zelbetowego eurokodu, starosolskiego (wyd. 3-tomowe), PN zelbetowej, komentarza naukowego do PN itp. - temat rzeka.
pozdrawiam,
p_kot

nugget

bez tytułu

Dzieki, a wspolczynniki jakie przyjmujesz ?? Rozne dla kazdego z momentów bezwladnosci? Za kazdym razem takie same czy kazdorazowo analizujesz konkretna sytuacje??

sybill

Redukcja momentu bezwładności

Witam!
Chciałem dołączyć kilka moich uwag na temat stosowania funkcji redukcji momentu bezwładności.
Ja stosuje główne rodukcje momentu Jy - czyli zwiększającego sztywność giętną belki. Generalnie w Robocie jest tak, że modelując układ powiedzmy płytowo - belkowy lub jakikolwiek inny strop w ktorym wystepują belki, to Robot tą belke wstawa w środku cięśkości panela. Czyli w tym momencie mamy sytuacje taką ze belka "wsytaje" tyle samo do góry i do dołu stropu. Wówczas moment bezwładnosci belki wynosi zwykłe bh^3/12 (mówimy oczywiscie o belke prostokątnej). W rzeczywistosci jest jednak tak, że nasza belka jest albo nadciągiem albo podciągiem i jej moment bezwladnosci względem osi płyty jest większuy (bh^3/12 + to co wynika z tw. Steinera). Z moich doswiadczeń wiem, że współczynnik zwiększający moment bezwładności waha się od 1,75 (dla belek niskich) do nawet 3 (dla belek wysokich). Takie podejscie daje następujące korzysci:
-znacząco zmniejsza się ugięcie sprężyste płyty co powoduje zmniejszenie ugięcia w fazie zarysowanej a tym samym nie "walimy" tyle zbrojenia w płyty
- znacznie rosną momenty zginające w belce przez co zwiększamy zbrojenie belki
Dodatkowo nalezy zaznaczyc że jak zwiększy się moment bezwładności belki w opcjach przekroju to nie ma to wypływu na wymiarowanie samej beklki w module "Wymiarowanie belek żelbetowych".
Generalnie kończąc ten moj długi wywód opłaca się bardzo zwięszkac sztywność belek bo lepiej dorzucic 2,3 pręty do belki niż 20 - 30 wsadzac w płytę stropową
Pozdr
Sybill

nugget

bez tytułu

Dzieki Sybill! Oby wiecej takich uzytkownikow jak ty!! Nie chomikujmy wiedzy :)

Apropos twojej odpowiedzi - rozumiem ze tyczy sie ona modeli 2D, gdzie zastosowanie offsetu jest niemozliwe ze wzgledu na brak współrzędnych Z.

Co w takim razie mozemy zastosowac w przypadku modeli 3D gdzie zastosowalismy offsety. Czy redukcja sztywnosci belki bedzie wtedy analogiczna do stosunku Eceff/Ecm - czy ktos wtedy (po zastosowaniu offsetu) stosuje te redukcje, chociazby ze wzgledu wlasnie na zarysowanie.

Na jakiej zasadzie stosowac tez redukcje sztywnosci skretnej - wiem ze generalnie wiele osob daje zwolnienienie liniowe na belce (a wlasciwie na panelu) a strop zbroji na ten "maksymalny" moment. Oczywiscie mozna i tak... ale... nie zawsze i niekoniecznie :D

Pozdrawiam

sybill

Redukcja momentu bezwładności

Ja stosuje redukcje momentu bezwladnosci belki w kazdym z przypadków ktore wymieniłes (czyli w modelach 2D i 3D). Offsetów wogole nie stosuje bo są one zdradliwe. Jeżeli zastosujesz offset w modelu 3D to belka dostanie bardzo duże siły osiowe kosztem zmniejszenia sie momentów zginających. Belka zaczyna Ci pracowac jak słup a nie jak belka. Jezeli nie przeanalizujesz dokladnie wyników to mozesz strzelic sobie gola. Redukcja momentu jak juz wspomnialem podnosi wartosc momentów zginających i zbliza nas do rzeczywistej pracy belki w ustroju płytowo słupowym. Jezeli chodzi o redukcje skretna to nie stosowalem tego nigdy i nie myslalem o tym wiec chetnie, podobnie jak kolega nugget, dowiem sie czegos na ten temat.
Pozdr

macjar

bez tytułu

...co prawda też nie stosuję offsetów ale kiedyś analizując wpływ offsetów i przesztywnie belki na siły w belce doszedłem do wniosku że jak sie zsumuje napręzenia od zginania i siły osiowej(w podciagach rozciagająca) i porówna z napręzeniami od zginania belki przesztywnionej to róznica w naprężeniach rozciągających jest może kilka procent. Wydaje mi się że więc że offsety są ok, ale należy pamietać o uwzględnianiu sił osiowych
...jeśli chodzi o belki przesztywnione to jak to wpływa na pózniejsze wymiarownie ??? zwłaszcza na ugięcie. czy program bierze do wymiarowania Jx/Jy/Jz belki przesztywnionej czy bez zesztywnienia

sybill

bez tytułu

Do Macjar
Jeżeli chodzi o offsety to tak jak pisalem należy dokladnie analizowac wyniki żeby sie nie nadziac na mine. Czasami jest tak że ktos sobie patrzy tylko na momenty a na siły osiowe juz nie.
Jeżeli chodzi o redukcje momentu bezwładności to ma ona wpływ na ugięcie sprężyste główne płyty. Jeżeli chcesz wymiarowac belke w module "wymiarowanie belek żelbetowych" to redukcja momentu bezwladności wogole na wymiarowanie belki nie wplyta. Jest to osobny element konstrukcji, który jest wymiarowany tylko ze wzgledy na siły wewnętrzne uzyskane w modelu przestrzennym. Ugięcie i zarysowanie liczone jest na zwykły moment bezwładności danego przekroju (wiem bo sprawdzalem)
Pozdr

nugget

bez tytulu

Porobiłem sobie kilka testów... tak jak mówicie offset powoduje zmniejszenie momentów zginających na rzecz siły osiowej - moment spada, pojawia się sila.

Rozumiem to w ten sposób - Offset włącza twierdzenie Steinera, zwiększa się sztywność belki - sztywna belka mniej się przemieszcza - a z tego z kolei wynikają mniejsze momenty... czy tez moze moment zmniejsza się na rzecz właśnie siły osiowej przez co cały ten zabieg to farsa. Jaki jest mechanizm pojawiania się tej siły osiowej??

Z kolei po zastosowaniu zwiększenia sztywności poprzez współczynnik, belka jest bardziej sztywna, z tym ze w tym przypadku zwiększają się momenty zginające - co jest również logiczne, bo im bardziej sztywne tym więcej na siebie bierze.

Proszę bardzo o kilka slow dodatkowego wyjaśnienia bo już sam nie wiem w co mam wierzyć....
Byłoby naprawdę miło gdyby nasze wątpliwości rozwiał np. Tomek_Robobat... :)

nugget

bez tytulu

No wiec... rzeczywiscie sam robobat - serwis zaleca, aby nie stosowac offsetow, a zamiast tego zwiekszyc moment bezwladnosci. Offset zmniejsza momenty zginajace, a w rzeczywsitosci powinien je zwiekszac. Dodatkowo dowiedzialem sie ze przy wymiarowaniu zbrojenia belki wyoffsetowanej z uwzglednieniem sily osiowej powinnysmy dostac prawie to samo co przy belce ze zwiekszonym Iy. Czyli to co mowili koledzy powyzej.

stahlbau

Offsety

Wszystkie te dywagacje powyżej są dalekie od prawdy. Nie ma żadnego "zesztywnienia"
belek, jest tylko całkowite niezrozumienie pracy opcji "effset". Wiadomo, ze help robota
jest słabo rozwijany ale inne programy nie są w tym względzie lepsze.
Działanie OFFSETÓW:
Przesunięcie osi pręta w stosunku do węzłów opisujących go. Odcinki łączące węzeł i odsunięty
koniec pręta otrzymują "sztywną" zgodność przemieszczeń tzn zostaje prowadzony fikcyjny odcinek
o nieskończonej sztywności. "Tajemnicza" zmiana momentów zginających i pojawianie się sił osiowych
wynika ze statyki "zastępczej" ramy złożonej z rygla (z pręta z offsetem) i słupów idealnie sztywnych.
Reakcje poziome tej ramy stają się siłą osiową w belce. Jak to sprawdzić? Przypomnieć sobie
metodę sił z mechaniki budowli i rozwiązać dowolny przypadek takiej ramy pamiętając by wyzerować całki
na "słupach" bo EI=infinity. Jeśli nie popełni się błędu to zgodność z offestem robota jest idealna.
Niestety ma to swoje wady. Błędne wyniki takiej metody dają się we znaki szczególnie gdy końce
pręta z offesetem są na podporach. Wtedy nawet na podporze przegubowej będzie moment. W innych
przypadkach, zwłaszcza dla stref przęsłowych zgodność naprężeń dobra. Jeśli się wie jak to działa
to opcja bardzo przydatna. Oczywiście na końcach prętów, teoretycznie, w świetle teorii sprężystości
dla tak obliczonych M i N otrzymujemy niezrównoważone napreżenia.

wrobel-g

Offsety, redukcja momentu bezwładności.

Witam!
Modeluję aktualnie w Robocie konstrukcję płytowo-belkową. Chcę jak najlepiej odwzorować pracę konstrukcji jako ustroju płytowo-belkowego, a nie jako płytowego (płyta gr. 40cm, belki 80x40cm). Dlatego zamierzam zamodelować belki o rzeczywistych wymiarach w osi płyty ze współczynnikiem zwiększającym moment bezwładności Iy (zastanawiam się też nad momentem skręcającym). Zastosowałbym offsety gdyby offsetowana belka łączona byłaby z płytą we wszystkich węzłach siatki elementów skończonych, a nie tylko w węzłach skrajnych. Ale wracając do wybranego rozwiązania - redukcja momentu bezwładności - zastanawiam się cały czas jaki przyjąć ten współczynnik. Po przeczytaniu powyższych odpowiedzi, mam pytanie do sybilla. Czemu przyjmujesz aż tak duże współczynniki (1,75-3,00)? Rozumiem, że to co wynika z tw. Steinera bierze się z uwzględnienia pracy przekroju jako przekroju teowego (z pracującym fragmentem płyty). Tak duże wartości pewno otrzymałeś z policzenia sztywności offsetowanej myślowo belki względem powierzchni środkowej płyty - tylko czy aby tak powinno być? Ja chcę przyjąć 1,5 (max 1,7). Proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
Grzesiek

sybill

Redukcja momentu bezwładności

Witam.
Według moich wyliczeń Twój współczynnik zwiększający powinien wynosic 1,75. Dodam jeszcze tylko że moetoda obliczania tego współczynnika jest metodą która konsultowałem z Robobatem. Skąd wziąłem powyższy wynik?? Otóż w Twoim przypadku mamy płyte stropową 40cm oraz belkę 40x80 (rozumiem że 80cm to wysokość belki razem z płytą stropową). Czyli oś płyty jest w jej środku (20cm od górnej krawędzi). Jeżeli założymy, że belka jest osobnym elementem, to jej średek ciężkości jest 20cm poniżej środka ciężkości płyty (40cm od górnej krawędzi płyty). Skoro tak to otrzymujemy najstępujące równanie na moment bezwładności belki: bh^3/12 + b*h*((h-hp)/2)^2. Jakbyś modelował normalnie belkę to jej moment bezwładności względem środka cięzkości płyty wyniesie bh^3/12. Ze stosunku momentów bezwładności otrzymujemy współynnik zwiększający który należy wpisac do pola Jy. Jak widzisz nie uwzględniam wogoóle szerokości współpracującej belki bo wtedy musiałbym w modelu używać belki teowej.
Mam nadzieje że to co napisałęm jest zrozumiałe. Pozdrawiam

prybak

bez tytulu

Witam
To co napisał sybil wygląda bardzo logicznie ale interesuje mnie co w taki wypadku sądzicie o opinii Starosolskiego, który pisze w „Wybranych zagadnieniach komputerowego modelowania …” że błąd wynikający z odwzorowania belki przez pogrubienie (symetryczne) płyty w większości wypadków jest niewielki. On oczywiście odnosi się wprost do ABC-płyty ale myślę, że w tym wypadku w robocie jest pełna analogia zasad modelowania.
Sam też czasami manipulowałem wsp. redukcji ale zawsze robię to niechętnie właśnie ze względu na to że brakuje jednoznacznych opinii, w serwisie też można usłyszeć różne rady zależnie od tego z kim się rozmawia.

pozdrawiam
piotrek

marekmi

bez tytulu

W ostatnim wydaniu "Starosolskiego" jest rozdział na temat modelowania belek. Przyjęcie belki standardowo (w osi) powoduje zawyżenie wyliczonych ugięć belki o ok. 50%. Właściwe wyniki daje zamodelowanie belki jako przekroju teowego o wymiarach zgodnych z normą zelbetową. Oczywiście inny przekrój jest w strefie przęsłowej a inny podporowej. Warto samodzielnie poprzeliczać przykąłdy z książki Starosolskiego i porównać wyniki.
Dzieki ofsetom lepiej są wylkiczone wartości momentów na podporach (siły działające na podpory działaja na ramionach wywołujących momenty - np. belka nie jest w osi słupa ale przesunięta do krawędzi bocznej słupa wywoła moment w drugim kierunku w słupie itp.).
PS. Autodesk powinien zlecić Starosolskiemu napisanie podobnego do w/w opracowania ale pod kątem pracy z Robotem.

macjar

prezentacja z KN Conkret na pk

...Robot Millennium - wybrane zagadnienia modelowania konstrukcji żelbetowych 3D
link--->>> [conkret.cba.pl]

stahlbau

Serwis concret

To bardzo ciekawy serwis poruszający wiele ważnych kwestii projektowych.
Referaty przygotowane tam nawet przez studentów mają nie najgorszy poziom,
moim skromnym zdaniem są chyba ciekawsze niż niejedna "wypocina" zapodawana
na konferencjach. Odnosząc się jednak do polecanego materiału do modelowania 3d
zwracam uwagę, iż pomijając nawet kwestie formalną w nazewnictwie (nie ma mowy
tam o modelach 3d tylko przestrzennych modelach powłokowo-prętowych) to wnioski
wysunięte nie wydają się do końca poprawne. Nie jestem przekonany czy
w ogóle można uogólnić je na projektowanie ustrojów płytowo-belkowych
w budownictwie żelbetowym. Zalecam ostrożność.

marcus

bez tytulu

Stary temat ale trochę odświeżę.
Modelowanie belki w płycie w sposób przedstawiony przez Sybila wydaje się sensowny jeśli spojrzymy na wyniki, ale robiąc ten sam model i modelując belkę poprzez pogrubienie płyty otrzymujemy znacznie większe momenty zginające w belce. Analizując przykład z metod komp. Starosolskiego wyniki uzyskane w modelu z pogrubioną płytą są zgodne z tymi w książce ale znacznie rózną się od tych z modelu z belką w postaci pręta, gdzie wyniki dla momentów zginających są znacznie mniejsze, ale wg mnie bardziej wiarygodne. Porównując z innym programami wyniki też skłaniają do stosowania modelu z prętem w płycie co jest sprzeczne z zacytowanym przez prybaka fragmentem że błąd wynikający z odwzorowania belki przez pogrubienie (symetryczne) płyty w większości wypadków jest niewielki. Który z modeli jest więc właściwy?

tomekmaz

strop płytowy

Witam,
a co jeśli mamy np. strop słupowo płytowy i w pasmach słupowych (szer. 2,4m) strop modelujemy jako 40cm gruby a między pasmami słupowymi jako 30cm. Siatka słupów przykładowo 5x5m.

Czy dla płyty 30cm między pasmami (rozpiętość panela 2,6m) należy stosować redukcje momentu bezwładności jako wartość powyżej 1,0 ? Przykładowa ta wartość 1,75?

Pozdrawiam

tomekmaz

bez tytulu

Witam ponownie,

a może myśle błędnie i redukcję momentu bezwładnosci wsp. >1,0 powinienem zastosować w paśmie słupowym gdzie tą płyte mam 40cm, czyli defakto płyta przęsle bedzie licować się górą a dołem 10cm będzie cieńsza?

Pozdrawiam

kolek

Wartości momentów

Drodzy koledzy.

Są dwa rozwiązania tego zagadnienia..

1. Trzymać się zasad nie przesztywniania stropu poprzez jego grubość, zachowanie odpowiednich proporcji podciągu, żeber do grubości płyty. Dawno już opracowano szereg zasad projektowych i należy się ich trzymać. Nasze problemy biorą się z wyznaczania za sztywnych tarcz złożonych z płyt żelbetowych. dawne zasady zawarte w tablicach winklera są nadal aktualne przy metodzie MES. Zasada jest z goła prosta i trzymanie się jej powoduje nie rozjeżdzanie się modelu. Jeżeli przyjmiemy zasadę że wysokość płyty to h, żebra 2,5h, podciągu 4-5 h to nasze wyniki nie będą mocno odbiegały od podanych w tablicach. Nie ma sensu pchać kupe zbrojenia w płyty skoro w belce wystarczy dodać 2 pręty. W tych, że tablicach podany jest też przybliżony rekomendowany układ ustroju. Celem tego typu podejścia jest unikanie sytuacji posiadania przekrojów teowych czyli włączenia do przenoszenia momentów w belce płyty. Aby wyniki były bardziej wiarygodne można obliczyć zastępczy moment bezwładności przekroju uwzględniającego położenie podciągu nie w osi płyty i zwięszyć tą wartość w robocie. To podejście jest bardziej ekonomiczne jak lanie grubych płyt z masą zbrojenia.


2. Z goła odmiennym podejściem jest celowe ładowanie się w uwzględnianie współpracy belka-płyta jakie ma miejsce przy wymiarowaniu przekrojów teowych. (dla przypomnienia gdy strefa ściskania"x" jest wyższa od wysokości płyty h). Metoda ta jest nieco bardziej pracochłonna i wymaga zrozumienia zasad pracy konstrukcji. W skrócie kroki wyglądają tak: modelujemy układ dowolny składający się z belek słupów i stropu. otrzymujemy wyniki momentów. Sprawdzamy belkę czy jest teowa czy pozornie teowa na podstawie otrzymanych pierwszych momentów. Dalej obliczamy moment bezwładności przekroju w danym miejscu (przęsło, strefa przy słupie). Dzielimy nasze belki na strefy podporowe i przęsłowe (0,7l,0,85l). Wprowadzamy momenty bezwładności dla poszególnych składowych belek. Przeliczamy jescze raz. Odczytujemy momenty sprawdzamy czy przekrój jest teowy dalej po zmianie momentów w belce. Robimy to do momentu aż otryzmane wyniki nie będą przyrastały gwałtownie. (średnio 3-4 razy). W taki sposób otrzymamy model wg. którego wymiarujemy.

Robot to jest dobre narzędzie tylko potrzeba zrozumienia układu i wyboru co chcemy uzyskać. Czasami najprostrze rozwiązania są najlepsze.

P.Kaszuba

Odświeżenie tematu.

Witam,

odświeżam temat i chciałbym się podzielić moimi przemyśleniami.

1) Sztywności belek

Zadanie o którym rozmawiacie - płyta z belkami - to zadanie statycznie niewyznaczalne (wielokrotnie), a więc nic dziwnego, że sztywność elementów, zwłasza belek, ma istotne znaczenie. Faktem jest też, że im sztywniejszy element tym więcej przenosi obciążenia i ma mniejsze odksztalcenia.

Lecz określenie jak wielki wpływ będzie miała nasza zmiana sztywności np. belki na wyniki jest bardzo trudne.
Wyobraźmy sobie strop słupowo-belkowy i 2 sytuacje:
- wielgachne belki, która prawie się nie uginają. Wtedy są bardzo dobrym usztywnieniem dla stropu i prawdzopodobnie będzie trzeba strop dozbroić np. górą nad belką prostopadle do niej.
- malutka belka, no taka, że jej grubość = grubość stropu + 2 cm. Wtedy belka ugnie się tak bardzo jak strop i strop będzie trzeba np. bardzo dozbroić dołem rówenolegle do belki

Powyższe dwie skrajne sytuacje obrazują, że zachowanie całej konstrukcji może być różne i w zależności od układu konstrukcyjnego mogą być też zupełne odmienne zachowania się naszej konstrukcji.

2) Twierdzenie Steinera

Liczyliście współczynniki zwiększjące Jy. Otóż np. dla belki 2x większej niż strop wsp=1,75, dla 3x większej niż strop wsp=2,33, itd. Współczynnik ten jest funkcją wykładniczą i asymptotę
osiąga dla wartości 4. A więc taki wsp. należydo przedziału (1;4).

Takie zwiększanie współczynnika odpowiada tak jakby zwiększeniu wysokości belek (bo wtedy w obu przypadkach otrzymamy ten sam Jy). I np. dla wsp=1,75, to tak jak byśmy wstawili tą samą belkę o h1=1,2*h, a
dla wsp=2,33, to tak jak byśmy wstawili tą samą belkę o h1=1,3*h itp.

3) Istota zwiększania Jy

Zastanawiam się jaki jest sens zwiększania Jy. Bo np. moglibyśmy zebrać obciążenia z płyty i przyłożyć do belki. I tak naprawdę to nie ma różnicy
czy my przyłożymy to nasze obciążenie do środka belki, czy do półki górnej (belka jako długi pręt, czyli obiekt liniowy). Dla wysokich belek (tarcz) by miało to znaczenie, ale dla smukłych to ma niewielkie znaczenie.

Poza tym, jeśli liczymy belkę, to ona zawsze tak pracuje, że ma oś obojętną i z jednej strony jest ściskanie, a z drugiej rozciąganie, a w osi ma zero.

I jeszcze wyobraźmy sobie, że mamy belkę o h=5 metrów! (taki skrajny przypadek) i np. że jest w osi stropu (strop np. 25 cm). I otrzymujemy jakieś wyniki.
A teraz przesuwamy ją o 1 metr w dół. I otrzymujemy jakieś wyniki.
A teraz przesuwamy ją o 2 metry w dół. I otrzymujemy jakieś wyniki.
A teraz przesuwamy ją o 2,5 metra w dół, tak, żeby zlicować półkę górną. I otrzymujemy jakieś wyniki.

I teraz się zastanówmy, czy zmienił się moment bezwładności tej belki? Moim zdaniem sztywność belki jest cały czas taka sama i wyniki powinny być takie same. A co Wy o tym myślicie, tęgie głowy?


Tak więc mam mieszane uczucia co do takiego sztucznego zwiększania Jy, przez tw. Steinera.

Wg mnie jedyne co można by zrobić, to zwiększyć Jy nie z przsunięcia osi przekroju prostokątnego belki, tylko tak jakby włączenie współpracy stropu do belki,tak, żeby pracowała jak przekrój teowy.


Jeśli chodzi o offsety z Robota to nie wiem jak one działają, więc osobiście wolałbym ich nie używać.

-------

Szkoda, że nie wiem (lub nie potrafię) czy można tu wrzucać zdjęcia, bo często by się przydało coś wrzucić i zobrazować. Tak więc jakby ktoś by chciał jakoś, coś podpytać to na forum, a jakieś obrazki czy inne pytania, to też na: pawelka12345@interia.pl.

Będę bardzo wdzięczny za komentarze i przemyślenia co do mojego wpisu (głównie do pktu 3), bo z chęcią rozwiązał bym problem tych belek raz na zawsze i do końca życia bym wiedział jak to poprawnie robić.
Będę też wdzięczny za podanie literatury, gdzie jest coś wspomiane o zwiększaniu Jy, przez tw. Steinera


Pozdrawiam
P.Kaszuba

stahlbau

komentarz

ad.1
z tą wielokrotną statyczną niewyznaczalnością to byłbym bardziej ostrożny, bo płyta z żebrami jako ustrój ciągły jest nie ma skończonej liczby stopni swobody, a płyta cienka jako taka rozwiązywana jest z równania różniczkowego z jedną niewiadomą, pomijając sklejanie modeli złożonych to nie jestem przekonany czy tak można się wypowiedzieć o problemie
ad.2
Teoretycznie poprawnie co do samego sztywnego przekroju, choć w układzie belka+płyta tw. Steinera to trochę fikcja. Nie byłbym jednak purystą bo budownictwie apteka nie jest potrzebna i jak ktoś rozsądnie to pozakłada to będzie ok. Ok to znaczy świadomie zwiększy sztywność stosują adekwatne wymiarowanie tj. dobór zbrojenia. I tak w żelbecie zawsze liczymy co innego a konstruujemy co innego. Byle efekt był dobry czyli zgodny z dotychczasową praktyką.
ad.3
Primo offsety
offset działa tak jakby z pręta zrobić ramkę o ryglu z elementu i nieskończenie sztywnych słupach, można to sobie sprawdzić ręcznie, co ciekawe stąd wynikają po offsetach pojawiają się na końcach czasem momenty których się nie spodziewaliśmy
Secundo odsuwanie belek
Zmiana momentów zginających to jedno a zmiana wymiarowania to drugie. W podręcznikach o tym nie mówią. Po odsunięciu osi belka się usztywnia zmniejszają się ugięcia i wzrastają momenty ... ale pojawiają się .. siły rozciągające i co z tym koledzy robią? :) ignorują ?
stare zasady sprawdzone przez lata były proste liczymy proste belki z tablic Winklera a potem wymiarujemy jako teowe w strefach ściskanych - jeśli teraz pokombinujemy ze schematem (współczynniki zwiększenia momentów bezwładności, przesunięcia osi, offsety) to mamy inne rozkłady momentów i co dalej stosujemy stare zasady wymiarowania? ewentualne siły rozciągające ignorujemy?
konkluzja - akademiccy żelbetnicy nie odrobili pracy domowej :) brakuje nowych wytycznych wymiarowania dostosowanych do nowych metod liczenia statyki, głównie mesowskiej więc trzeba zachować inżynierski rozsądek i nie pokusił bym się tu o tezę jak ściśle to liczyć dla każdego przypadku.
Fajny artykuł na ten temat popełnił kiedyś prof. Starosolski, aczkolwiek zwracam uwagę, że porównanie które tam zrobił dla różnych systemów modelowania mes układu belka+płyta było trochę naiwne, bo porównywano wyniki model do modelu :) co nie musi być prawdą w układzie rzeczywistym :)
mam też dobrą wiadomość - w monolitycznych konstrukcjach są spore zapasy - poza tym jewrokody podniosły też współczynnki dla obciążeń zamiast 1,3 w PRL mamy teraz 1,5 w PRLbis więc nie będzie tak źle :)

 
forum » ROBOT Millennium » Redukcja Momentu Bezwładności w belkach żelbetowych.



GRAITEC Advance Design jest w pełni rozwiniętym i łatwym w obsłudze oprogramowaniem do analizy strukturalnej MES, dedykowanym inżynierom konstruktorom pracującym w środowisku BIM. Daje możliwość projektowania każdego typu konstrukcji, kompleksowych obliczeń statycznych, wraz z wymiarowaniem elementów żelbetowych, stalowych i drewnianych. Wszystko to zgodnie z Eurokodami (posiada Polskie Załączniki Krajowe do Eurokodów) - EC0, EC1, EC2, EC3, EC5 oraz EC8.

CADKON+ BASIC jest skutecznym narzędziem CAD do edycji i przeglądania rysunków, posiada pełną kompatybilność ze wszystkimi formatami DWG. Zapewnia użytkownikom proste, naturalne i ekonomiczne rozwiązanie umożliwiające tworzenie oraz edycję rysunków.